Historia znaleziska z Jemielnicy część 2

Historia tego znaleziska odbiła się szerokim echem w światku archeologicznym XIX wiecznych Prus. Sprawą na poważnie zajął się Johann Gustav Gottlieb Büsching, ówczesny pruski komisarz do spraw zbiorów posekularyzacyjnych. Jego miejscem pracy był Wrocław, gdzie jako komisarz Królewskiego Muzeum Sztuki i Starożytności (Königliches Museum für Kunst Und Altertümer) dokonywał zabezpieczenia, katalogowania i sprowadzenia do muzeum znajdujących się w klasztorach zabytków ruchomych, w postaci obrazów, rzeźb, rycin, księgozbiorów. Jednym z ważniejszych eksponatów tamtejszej wystawy była figurka nordyckiego boga Tyr, z jemielnickiego klasztoru Cystersów. W tym czasie jemielnickim opatem był Eugeniusz Staniczka który zapisał się w historii klasztoru wielką roztropnością i gospodarnością. Nie tylko dbał o zasoby leśne ale również dokonywał wielu nowych inwestycji, które w przyszłości przynosiły zwiększone dochody. Oprócz rozbudowy pomieszczeń prałatury, remontów i przebudowy zabudowań gospodarczych, dużą uwagę kierował na gospodarkę rybną w klasztornych stawach. Spowodowało to nawet pewien konflikt z właścicielami dóbr sąsiadujących z majatkiem klasztornym. Wiosną 1795 roku, w trakcie przeprowadzania prac czyszczenia i pogłębiania stawów, dokonano odkrycia figurki bożka Tyr. Przez prawie 17 lat figurka znajdowała się w zbiorach biblioteki opactwa. W roku 1812 dokonano pobieżnej lustracji stanu bibliotecznego, podległych klasztorów Dolnego i Górnego Śląska podległych sekularyzacji. Wtedy też figurka został zabrana do Wrocławia. Jednakże zasobami biblioteki cystersów w Jemielnicy Busching zainteresował się już w 1809 roku. Wtedy to została ona zauważona w czasie jego krótkiego pobytu w Jemielnicy. W samej rzeczy figurka ta była przechowywana w kancalarii opactwa pod opieką samego opata, Eugeniusza Staniczki. W roku 1818 Johann Gustav Gottlieb Büsching publikuje rozprawę naukową na temat tego znaleziska, pod tytułem „Das Bild des Gottes Tyr, gefunden in Oberschlesien“ Według tego opracowania dokonano zredagowania niniejszych informacji. Figurka została opisana w sposób dość dokładny, jak też wykonano ryskunek znaleziska w skali 1 /1 -go. Z jego analitycznej opinii wynikało że figurka przedstawiała boga Tyr (Týr) – jeden z głównych bogów nordyckich z dynastii Azów. Jego inne imiona to Tiu, Tiw, Ziu lub Tîwaz. U Sasów i Anglów był znany i czczony pod imieniem Saxnot. Wedłu starej sagi Tyr to syn Hymira, uwazany za głównego boga wojny. Był on nie tylko synonimem wojny, ale również walki, siły, a także honoru, prawa i sprawiedliwości. Zwany był „jednorękim”, gdyż stracił rękę podczas próby poskromienia wilka Fenira. Taka właśnie figurka znaleziona w Jemielnicy mogła spełniać warunki uznania że to właśnie podobizna Tyra. Fakt że brakowała na niej część ręki a konkretnie prawej dłoni, spowodował że zakwalifikowano to znalezisko jako podobiznę boga Tyra.

Informacje przekazywane przez nordyckie sagi mówi że bogowie, zdając sobie sprawę z zagrożenia, jakie stanowi potwór postaci strasznego wilka o nazwie Fenir, poprosili krasnoludy o sporządzenie cienkiej i delikatnej sieci, którą miał ktoś załozyć na kark besti. Do tego zadania zgłosił się właśnie bóg Tyr. Który starał się podstępem nakłonić Fenira aby pozwolił nałozyć na siebie owe sieci. Wilk zgodził się na perswazję Tyra, pod warunkiem, że włoży dłoń do jego pyska. Gdy wilk odkrył, że wpadł w pułapkę, odgryzł dłoń Tyra. Uważa się, że Tyr pierwotnie pełnił rolę bóstwa naczelnego, którą stracił później na rzecz boga Odyna. Kult Tyra słab z biegiem czasu przejawjał się jedynie były jedynie modlitwami wojów skandynawskich które kierowane były do niego przed każdą bitwą. Uważano go za personifikację nieba. Dalsze sagi nordyckie opowiadają że gdy nadejdzie Ragnarök Tyr podejmie walkę na smierć i życie z Gramem, psem bogini hel. W wyniku tej walki zabiją się obaj nawzajem. Bogowi Tyrowi jest poświęcona runa Tiwaz o kształcie nawiązującej do włóćzni. Runa ta zwyczajowo umieszczana była na głowni miecza wikingów.

Zachowano w historii języków skandynawski nazwę tego boga, dzięki wprowadzenie jego nazwy do kalendarza dni tygodnia Od jego imienia pochodzi nazwa drugiego dnia w języku duńskim i norweskim (Tirsdag), oraz szwedzkim (Tisdag), Także język angielki zachował ta archaiczna nazwę (Tuesday) co oznacza dzień Tyra. Interpretacja Büsching wywoływała jednakże pewne kontrowersje u polskich historyków. Józef Ignacy Kraszewski w publikacji „Sztuka u Słowian” z roku 1860 upatrywał w figurce słowiańskiego boga Peruna. Archeolog Tadeusz Wolański zinterpretował znaki znajdujace się na piersi figurki jako litery nazwy słowiańskiego boga Jesse. Zarówno Büsching, Kraszewski i Wolański rozwineli swoje teorie więcej na podstawie własnych uwag niż dowodów rzeczowych. Wynika to z tego ze z okresu powstania tego artefakltu (około VII lub VIII wieku) nie zachowały się żadne źródła pisane. Według opisu oraz sporzadzonego rysunku można dzisiaj pokusić się o odtworzenie wyglądu tej figurki. Z inicjatywy spolecznej Moreantiqua dokonano analizy materialow zarowno ikonograicznych jak tez opisowych sporzadzajac najbardziej prawdopodobmy wyglad tej figurki.