Historia znaleziska z Jemielnicy część 3

Projekt modelu bożka Tyr, widok z przodu
Projekt modelu bożka Tyr, widok zboku
Projekt modelu bożka Tyr, widok z tyłu

Miała około 2 i 5/8 Zolla wysokości. Wykonana była ze stopu metalu o złotawej barwie. Początkowo przypuszczano że może być to złoto, jednak po anlizie chemicznej stwierdzono że rozchodzi się o stop cyny i miedzi a więc brąz. Zawieszony w powietrzu i uderzony innym przedmiotem wydawał specyficzny odgłos spiżu. W wielu miejscach postać jest prosta i surowa, jednak w całości robi wrażenie dobrego odlewu. Niektóre partie odlewu wskazują, że artysta który formował tą postać włożył w jej tworzenie wiele delikatności i finezji. Ukazanie postaci w ruchu, szczególnie ułożenie nogi i stopy sprawia wrażenie dobrego opanowania rzemiosła rzeźbiarskiego. Całość przedstawia sobą czystość i prostotę bez wszelkich zbędnych dodatków, takich jakie zastosowano w znalezisku bożka Tyr z Rethra. Wpół naga sylwetka przedstawia sobą dokładne odbicie ukazane z przodu, gdzie otaczająca środkową część ciała chusta sięgająca prawego biodra, zwisa z tej strony aż do kolana. Jej koniec założony jest na pasie wykonanym ze zwiniętej chusty opasajacej brzuch. Na stopie, kilka linii w postaci zagłębionych kresek zaznacza wydatnie ukazane palce. Lewa noga jest lekko podkurczona jakby artysta przgotowywał postać do postawienia kroku na palcach. Szczególnie uwypuklony jest element piszczeli podudzia w porównaiu z udem, nieco pogrubionym. Cała figura znajduje się na małym cokole, u góry i na dole o gładkiej powierzchni, w którym wykonano małe nacięcie. Przypuszczalnie jest to miejsce usadowienia włóczni, która musiała przechodzić przez dłoń lewej ręki ustawionej na wprost do przodu, o skręconej lekko dłoni. Sprawia to wrażenie że jest ona skierowana ku środkowi, jakby miała zbliżac się do ciała. Widoczne pięć palców dłoni są wyraziste i wyeksponowane w ten sposób, że są lekko zakrzywione do środka, jakby chciały zacisnąć dłoń. Pozwala to nam na wysunięcie przypuszczenia że w dłoni musiała znajdować się włócznia wsparta w owym nacięciu podstawy. Także kąt nachylenia naciecia wskazuje na jego przystosowanie do podtrzymania włóczni. Prawdopodobnie delikatność materiału umieszczonej w dłoni włóczni spowodowała że zaginęła ona, lub została zniszczona. Jest to jedyny brak w tej kompozycji. Na piersiach odnajdujemy kilka nacięć, kresek, które mogły by być zinterpretowane jako znaki runiczne. Jednakże dokładniejsza analiza pozwala nam stwierdzić że kreski te są wykonane celem zaznaczenia owłosienia. Przedramię prawej ręki uniesione jest prawie pionowo a samo ramię wysunięte do przodu, w ten sposób że, łokiec tworzy prawie kąt prosty. Samo miejsce dłoni, mimo jej braku, można być interpretowane jako zaciśniętą pięść lub nasuwać przypuszczenie że postać coś w niej trzymała. Ponieważ powierzchnia ręki w miejscu brakujacej dłoni jest nierównomierna, wskazywało by to na odłamanie lub celowe działanie artysty, celem ukazania jej braku ( utraty). Twarz jest dokładnie wykonana. Oczy i brwi zostały mimo małych rozmiarów i filigranowych rysów oddane są bardzo realistycznie. Gęste, zakręcane, przycięte krótko włosy brody, przechodza łagodnie spod wiekich wąsów od górnej niewidocznej wargi, w szeroki krótki zarost podbródka. Włosy po bokach są krótko przystrzyżone według wendyjskiego zwyczaju. Wokół głowy zwinięta chusta z odznaczajacymi się fałdami jak na okryciu bioder, Tak zawinięta nałęczka na prawej stronie zakończona jest małym spadającym węzełkiem. Od góry ukazuje gołą głowę z przedziałkiem na środku, po bokach którego, poprzez małe kreseczki imitowane są włosy, rozchodzące się w lewo i prawo. Widok od tyłu figurki sprawia wrażenie ukazania mięśni pleców, a w obrębie karku widoczne są pasemka długich włosów, równo obciętych na modłę słowiańską. Plecy są gładkie i dobrze dopracowane. Szczególnie w obrębie stopy lewej nogi, czubek palców dotykając podłoża sprawia wrażenie ruchu i stawiania kroku. Natomiast prawa stopa wskazuje na pewne nierówności i niezbyt szczęśliwy przebieg odlewu. Mimo tej małej skazy można stwierdzić że odlewnik posiadał dobre znajomości swojego fachu. Tworzenie tej statuetki nie było bezmyślną próbą a raczej przemyślanym dziełem nad którym artysta długo pracował.